|

Sylvin: Opowiedz nam czym się zajmujesz.
Jay Watamaniuk: Nazywam się Jay Watamaniuk. Od ośmiu lat jestem community managerem, ale niedawno zacząłem się zajmować innym działem. Aktualnie jestem pisarzem przy "Mass effect’cie 2". Pomagam przy zakończeniu tej gry, tak by była bardziej dopracowana.
S.: Pracując z community musisz brać pod uwagę zdania graczy. Jak mocno są one brane pod uwagę?
J.W.: Świetne pytanie! Jako community manager, moja praca polega na tym by uwagi fanów szły do zespołu developerskiego. Wypuszczając pierwszą część "Mass Effect’a" musiałem wykonać olbrzymi dokument dotyczący tego, co fani myśleli na temat gry, jakie było sprzężenie zwrotne z ich strony. Ten wielki dokument przekazałem Casey Hudson’owi, który jest producentem serii "Mass Effect’a". On i jego zespół zajęli się tym bardzo poważnie, ponieważ to fani kupują gry, fani mają lubić te gry, tak więc ich zdanie jest dla nas bardzo ważne. Tak więc wiele ważnych decyzji pochodzi właśnie z tego dokumentu, czyli dokładniej od fanów.
S.: O czym będzie "Mass Effect 2"?
J.W.: Ludzie znikają z galaktyki i nikt nie wie dla czego. Jako komandor Shepard będziesz musiał współpracować z podziemiem, nazywanym Cerberus. Wraz z Cerberusem będziesz prowadzić badania nad znikaniem ludzi. Będzie to samobójcza misja! Trzeba będzie wykonać wiele zadań, które wydawało by się, że są niemożliwe do przejścia. Pomocą w tym będzie zebranie bardzo dobrze wyspecjalizowanej drużyny. Czasem będziemy potrzebować dobrych biotyków, naukowców, zabójców, a czasem uniwersalnych żołnierzy. Musimy ich wszystkich zebrać do jednej drużyny, aby wykonać naszą finalną misję.
W "Mass Effect’cie 2" gameplay skupiać się będzie na drużynie. Trzeba polegać na niej. Shepard sam sobie nie poradzi, nie wygra, on zginie. Musimy mieć dobrze skompletowaną drużynę, gdyż będą się liczyć umiejętności poszczególnych postaci, dzięki czemu będzie można pomóc Shepardowi.
S.: Czy w drugiej części "Mass Effect’a" poznamy lepiej historię Sheparda?
J.W.: Ta część właściwie nie będzie się skupiać tak bardzo na samym komandorze Shepardzie, a bardziej na jego kompanach... na jego zespole. Oczywiście, Shepard jest bardzo istotny dla całej trylogii...
Ideą całej trylogii jest to, aby wziąć każdego, poszczególnego człowieka i wrzucić go w środek największej historii, jaką można opowiedzieć. I to jesteś Ty, to jest komandor Shepaerd. Jeśli będziesz chciał zagrać w następną część "Mass Effect’a" będziesz mógł kontynuować przygody swego bohatera, bądź bohaterki. Tak będzie przez całą trylogię, i to jest wspaniałe.

S.: Podobno "Mass Effect 2" ma być bardziej mroczny...
Tak, to prawda. Nazywamy to "ciemnym, drugim rozdziałem trylogii". Powodem tego jest to, że w pierwszej części Mass Effect’a mieliśmy sporo roboty ze stworzeniem tego uniwersum. Musieliśmy być ostrożni z tym co przedstawiamy, tak by ludzie zrozumieli i uwierzyli w świat "Mass Effect’a". Druga część pozwala na to by pokazać bardziej brzydkie części tego świata. To jest nadal ten sam świat, ale chcieliśmy pójść nieco inną drogą i pokazać go od tej bardziej mrocznej strony. Będzie więc sporo niesprawiedliwości i brutalności.
S.: W "Mass Effect 2" planujecie wprowadzić sporo innowacji w stosunku do pierwszej części. Mógłbyś nam zdradzić co to będzie?
J.W.: Bazując na uwagach fanów zmieniliśmy kilka rzeczy w systemie walki. Jest również kilka technicznych zmian. Zrezygnowaliśmy z mieszania tekstur (texture popping), będzie lepsze odświeżanie, a także animacje. Cinematiki będą również bardziej imponujące!
Mówiąc o uzbrojeniu stworzyliśmy całkiem nową klasę, nazwaną ciężką bronią. Jest to klasa odmienna od tradycyjnego uzbrojenia. Na demonstracji w Polsce, na Poznań Game Arena 2009, przedstawiliśmy wyrzutnię pocisków rakietowych. Na tą prezentację daliśmy sporo amunicji, żeby każdy mógł zobaczyć jak to mniej więcej wygląda. W pełnej wersji gry, tej amunicji będzie znacznie mniej. W momencie, kiedy się wyczerpie pozostanie tylko broń standardowa, z której, aby się przebić przez przeciwników trzeba się będzie naprawdę mocno natrudzić.
Kolejną innowacją jest kwestia granatów, które połączyliśmy z ciężką bronią. Stanowi to pewien kompromis z oczekiwaniami graczów, którzy tych granatów nie używali w walce. Stwierdziliśmy – Ok.... dajemy ciężką broń, zrobimy jeszcze nowe animacje, takie jak skrywanie się, czy możliwość przeskakiwania przez różne obiekty. W ten sposób wzmocnimy poczucie akcji, oraz usprawnimy kontrolę w trakcie walki.
Inną rzeczą jest możliwość wydawania specyficznych rozkazów swojej drużynie dotyczących tego jak mają się poruszać, czy też walczyć. Jest to fantastyczne!
Myślę jednak, że największą zmianą jaką zastosowaliśmy dotyczy korzystania z siły umysłu. W pierwszej części mieliśmy tą umiejętność, ale teraz możesz wziąć swe ulubione moce i ustawić je na swojej klawiaturze, jako klawisze skrótowe, tak by można było z nich szybko i bezproblemowo korzystać w trakcie walki. To jest wielka zmiana! Możesz grę spauzować, jeśli tego chcesz, jeśli taki jest twój styl gry, albo możesz ciągle grać używając przypisanych do tego klawiszy.

S.: "Mass Effect" będzie trylogią. Czy możesz nam coś powiedzieć o tym, jak się zakończy i czy to będzie faktycznie koniec Mass Effecta?
Poruszyłeś kilka ważnych kwestii...
Tak, "Mass Effect" to trylogia. Opowiadamy jedną wielką historię, poprzez grę. Każda część to oddzielna historia, dzięki czemu można na przykład zacząć grę bez przechodzenia pierwszej części "Mass Effect’a". Poza tym, te wszystkie części razem opowiadają znacznie większą historię, ale czy to będzie koniec "Mass Effecta"? Nie mogę na to pytanie odpowiedzieć.
S. W imieniu serwisu Elvegium.pl dziękuję za rozmowę.
|